Dziś zaczął się dla mnie czarny poniedziałek.
Obudziłam się nad ranem z bardzo złym samopoczuciem.
Po czym okazało się że nie mamy wody w kranie, żadnej ani ciepłej ani zimnej.
I jak tu zacząć dzień.
No i jak się ogarnąć i wyszykować do pracy.
Ech na szczęście mogłam zostać w domu.
Skończyłam więc mój pled.
Poniżej przedstawiam Wam moje dzierganie.
Wybaczcie jakość zdjęć ale robione na szybko aby złapać troszkę słońca.
Pled ma wymiary 150x215 więc jest dosyć duży i milutki w dotyku.
No i kolorowy. ;)


A tym nabytkiem muszę się Wam pochwalić.
Staram się czarować wiosnę więc koloruję mój świat.
Jak wchodzę do kuchni to od razu się uśmiecham.
;)
Anna





