Zagościły u mnie w domu na dobre.
Będą kominy i czapki zimowe a jak starczy włóczki to rękawiczki.
Zmęczenie po pracy powoduje u mnie chandrę.
Jedyne na co mam siłę a co mnie odpręża to robótki.
Zakupione wełny próbuję przerobić prawie natychmiast o czym świadczą moje druty.
Dzisiaj zapomniałam kupić odpowiednio duże a nie mogąc doczekać się do jutra zaczęłam już dziś.
Pięknego wieczoru. :)




