niedziela, 16 marca 2014

Kicia.

Potrzeba matką wynalazku u mnie pomysłu.
Brakło mi pomysłu na prezent dla mojej chrześniaczki.
A oto efekt.






Troszkę nie wiem czy pasuje dla rocznego dziecka.
Ale cóż moja kicia i tak jest słodka ;)
Co myślicie?

Anna

20 komentarzy:

  1. lalka jest swietna i, jeśli dziecko nie zaleje buraczkami, będzie dojrzewać do zabawy; czy różę na starcie Ty malowałaś? pozdrawiam, Jolka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli zaleje można wyprać. A róża niestety nie moja aż takich zdolności nie mam. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Kicia jest swietna,dzieciak się ucieszy:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała Kicia, uważam że pomysł na prezent trafiony.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! Aż zaluję, że nie jesteś chrzestną mojego dziecka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocza, ma swój klimat. Ja właśnie skończyłam szyć swoje pierwsze lale, ale jakoś się nie umywają do Twoich :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktyka czyni mistrza jak powiedział poeta. A ja może kiedyś będę mistrzynią. Ale nie wiem kiedy. :)

      Usuń
  6. Какой хорошенький получился! Котик просто прелесть!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kicia jest rewelacyjna! Jeszcze takiej nie widziałam! :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę z Waszych odwiedzin. Zachęcam do komentowania. Pozdrawiam :)